nadrabiam zaległości
Dawno mnie tutaj nie było. Doba jest dla mnie za krótka, wiecznie brak czasu. Ale postaram się trochę nadrobić zaległości. Nie mogliśmy wyjść z ziemi, co działka trochę przeschła to przeszła burza i zalało wszystko. Wyglądało to koszmarnie. No ale cóż ... pompa i do dzieła. Nie poddawaliśmy się.
Ale udało się :-) Powoli wszystko wysychało. Ile my się wtedy wymodliliśmy... :-)
Pogoda była już dla nas łaskawa, powoli wychodziliśmy z ziemi, ale nie obyło się bez jakiś nerwów, np. brakło betonu. Dobrze że za naszą działką też lali beton i to z tej samej firmy i została tam nadwyżka. Więc los i tym razem okazał się dla nas łaskawy
Fundamenty nabierały kształtów a my cieszyliśmy się coraz bardziej
Na koncie oczywiście coraz mniej
Komentarze