Źle wylane schody
No i sie zaczęły problemy... A tak dobrze szło. Dzisiaj okazalo sie że schody są źle wylane tzn. ostatni schodek ma taką samą wysokość. Pierwszy schodek został dobrze obliczony i jest wyższy, pozostałe są takiej samej wysokości. A przecież ostatni powinien być niższy bo dojdzie styropian i wylewka. Mam takie nerwy że szkoda mówić. Normalnie odechciewa mi sie budować. Pierwszy raz mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam rozpoczynając tą budowę. Mogłam sobie spokojnie żyć na dość dobrym poziomie finansowym, jeździć na wczasy i mieć wszystko w dupie. Ale mnie się zachciało domu.. Pan murarz jeszcze nie wie co go czeka. Trwa przerwa techniczna i jest na innej budowie. A to sie zdziwi jak wróci... Nie wiem co dalej robić z tymi schodami. Czy nadlewać wszystkie by korygować wysokość ostatniego? A moze utworzyć kolejny schodek już na stropie? A moze kazać mu to skuwać i od nowa wylewać stopnie? Tysiac myśli chodzi po głowie
Komentarze